wtorek, 29 stycznia 2013

Atramentowe retrospekcje

Pierwsze i najstarsze w Dębicy Muzeum i Achiwum Szkolne istniejące od 12 lat przy I Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Władysława Jagiełły doczekało się swojego opracowania książkowego. Powstało w 2000 roku zaraz po obchodach stulecia szkoły z myślą o gromadzeniu i zabezpieczeniu  licznych  pamiątek ze stuletniej historii  nie tylko szkoły ale miasta. Nie można opowiedzieć o historii szkoły nie wspomniawszy o historii miasta i nie sposób opowiadać o historii Dębicy nie wspomniawszy chociaż kilkoma zdaniami historii powstałego na przełomie XIX i XX wieku dębickiego gimnazjum, które samo w sobie jest obiektem muzealnym.  Jego architektura bowiem stanowi najciekawszy przykład budownictwa galicyjskiego początku XX wieku w Dębicy a bryła wpisana w krajobraz miasta stanowi jego wizytówkę i wpisuje się w jego historię z dwudziestego wieku. Najstarsza z dębickich szkół średnich kryje w sobie wiele zagadek i ciekawostek, które  poprzez gromadzenie, przechowywanie i oglądanie pamiątek z jej stuletniej historii pozwalają się odkryć  i zaciekawić zwiedzających.
Książka mająca formę przewodnika prowadzi czytelnika poprzez rozdziały stopniowo ukazujące genezę i założenie muzeum i archiwum szkolnego, pracę nad gromadzeniem i konserwacją eksponatów oraz przedstawia historię każdego z nich i jego zastosowanie w procesie nauczania  w różnych latach pracy szkoły.
Rozdział pierwszy wprowadza czytelnika w zagadnienie genezy szkolnego muzeum. Przedstawia pomysły z których  się zrodziło oraz opisuje przygotowania do stulecia szkoły, w wyniku których doszło do  poszukiwania i zgromadzenia  eksponatów na wystawę historyczną. W tym celu  przetrząśnięto każdy  zakamarek szkoły zaglądnięto  na strych i do piwnic. Każda znaleziona rzecz miała znaczenie i już w trakcie poszukiwań rodziła się koncepcja przyszłego muzeum. W rozdziale drugim czytelnik dowiaduje się jak pasja tworzenia czegoś przeradza się w pasję pisania. Czasami przysłowiowa nitka prowadząca do kłębka choć z pozoru mało dostrzegalna, z czasem może stać się najważniejszą nicią łączącą ze sobą brakujące elementy historii, kilku wątków czy choćby przedmiotu z jego historią lub właścicielem. Często się zdarza tak, że rzadko oglądane skarby szkolnych szaf mogą okazać się brakującą częścią w naszej układance. Klasopracownie zanim zostaną posprzątane i urządzone w nowym stylu również mogą fascynować bogactwem posiadanego dawnego sprzętu. Szafy, ławki, tablice z dawnych lat były wyposażeniem dawnych pracowni i w zestawieniu z nowym sprzętem  nie tylko świadczą o upływie czasu ale kryją w sobie ducha odchodzącego czasu. Świadkowie dawnych wydarzeń, które kiedyś ktoś dotykał, ktoś w nich siedział, ktoś na nich pracował. Znalezienie jednego eksponatu pociąga za sobą szukanie kolejnych i znów kolejnych. Przeradza się to w pasję poszukiwania echa tamtych lat, niepowtarzalnego klimatu który wpływał na losy nauczycieli i uczniów. Każdy jednak znaleziony w pracowniach mebel wymaga jednak pewnego przystosowania, odnowienia, przeczyszczenia, odpowiedniego zakonserwowania zanim wejdzie w skład szkolnego muzeum i będzie służył jako eksponat. I nie chodzi tutaj o sporządzanie replik, budowanie nowego na wzór starego, ale właśnie o to aby to stare zaprezentowało się na wystawie oddając klimat tamtych lat. Chcą wprowadzić młodzież w klimat szkoły sprzed stu lat należy nie tylko odpowiednio przygotować materiał teoretyczny, znaleźć ciekawostki i przekazać je w atmosferze tajemnicy. Należy również pokazać, dać dotknąć czy pozwolić usiąść w starej ławce szkolnej, aby uczeń mógł bardziej wejść w tamte czasy. Pracę na tej płaszczyźnie ukazuje kolejny rozdział. Historia zaklęta jest w starych dokumentach i zdjęciach. To na ich podstawie można poznać ludzi, wydarzenia i czasy. Dokument czy zdjęcie często jest punktem wyjścia do  poszukiwań dalszej części historii ludzi, miasta, szkoły, regionu. W rozdziale czwartym i piątym ukazane zostało zagadnienie znaczenia przechowywania choćby skrawka pamiątkowego dokumentu czy zdjęcia. Historia  dokumentów i zdjęć gromadzonych w szkolnym Archiwum dowodzi jak istotny dla odtworzenia dziejów jest każdy nawet na początku z pozoru nieistotny dokument.
Wraz z kolejnymi rozdziałami czytelnik przechodzi przez różne etapy powstawania Szkolnego Muzeum i Archiwum poznając nie tylko poszczególne eksponaty, dokumenty czy zdjęcia ale także  ich historię, sposób odnalezienia czy zagadkowość przechowywania. Poznaje również osoby i instytucje historycznie związane z danym przedmiotem, dokumentem czy zdjęciem. Dowiaduje się także jakie było kiedyś jego zastosowanie, oraz kto i po co go używał. Muzeum i Archiwum Szkolne przy I Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Władysława Jagiełły jako instytucja gromadząca pamiątki związane ze stuletnią historią szkoły próbuje odtworzyć dla współczesnych uczniów atmosferę tamtych lat, ożywić uczniów i profesorów którzy ją tworzyli i ukazać związek obecnej szkoły z  własną tradycją  kultywowaną przez pokolenia.

Wkrótce książka ukaże się drukiem i będzie dostępna w  bibliotekach oraz w Podkarpackiej Bibliotece Cyfrowej http://www.pbc.rzeszow.pl/


Wydanie książki można wesprzeć finansowo wpłacając dowolną kwotę na KONTO BANKOWE :
STOWARZYSZENIE WYCHOWANKÓW LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCEGO IM. KRÓLA WŁADYSŁAWA JAGIEŁŁY W DĘBICY 
                                                                                     numer konta
                                                                                     53 8642 1139 2013 3906 8749 0001

                                                     koniecznie z dopiskiem : KSIĄŻKA- ATRAMENTOWE  
                                                                                                    RETROSPEKCJE

                                                    -za każdą wpłatę będziemy wdzięczni-z góry serdecznie dziękujemy

Atramentowe retrospekcje

Autor: Lidia Górska
Wydawca: Muzeum i Archiwum Szkolne przy I Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Władysława Jagiełły w Dębicy
ISBN 978-83-935832-2-5
Liczba stron: 150
Miejsce wyd.: Dębica
Rok: 2013
projekt okładki: Łukasz Kleska www.wydawcalukaszkleska.blogspot.com

niedziela, 23 grudnia 2012


Michał Władysław Urbanek 

Opracowanie: Lidia Górska, Arkadiusz Stanisław Więch
Wydawca: Muzeum i Archiwum Szkolne przy I Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Władysława Jagiełły w Dębicy
Nr ISBN: ISBN 978-83-935832-1-8
Liczba stron: 88
Miejsce wyd.: Dębica
Rok: 2012

Redakcja techniczna, skład i łamanie, projekt okładki: Łukasz Kleska

www.wydawcalukaszkleska.blogspot.com

 

Był jednym z pierwszych absolwentów dębickiego gimnazjum który zdał maturę w 1908 roku. W latach czterdziestych (1944-45) zostaje tutaj nauczycielem . Swoje przeżycia i wspomnienia spisuje na prośbę dyrektora Edmunda Galasa. Przedstawia w nich obraz szkoły widziany oczyma małego chłopca dla którego nauka w dębickim gimnazjum była awansem społecznym i otwarciem bramy do wielkiego nieznanego świata dającego szansę na zdobycie wyższego wykształcenia i zaistnienia poza granicami małego galicyjskiego prowincjonalnego miasteczka jakim wtedy była Dębica. 

Książeczką poświęconą Michałowi Władysławowi Urbankowi otwieramy serię ŻRÓDŁA GIMNAZJALNE 


WSTĘP

Źródła gimnazjalne, których pierwszy zeszyt oddajemy Państwu do rąk, stanowić mają w naszym zamierzeniu, serię źródłową,która swoim zakresem tematycznym obejmować będzie nie tylko dzieje dębickiego gimnazjum, ale także przybliżać sylwetki, jego wychowanków oraz członków grona pedagogicznego, a poprzez to poszerzy wiedzę na temat historii miasta Dębicy i jego okolic. Pierwszy zeszyt Źródeł gimnazjalnych, ukazujący się pod tytułem Michał Władysław Urbanek. Dębickie lata, zawiera wspomnienia, korespondencję listową oraz życiorys – materiały napisane w latach 70. XX wieku, przez absolwenta, pierwszego rocznika dębickiego gimnazjum (dziś Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Władysława Jagiełły w Dębicy), wybitnego pedagoga, polonisty – prof. Michała Władysława Urbanka, na prośbę ówczesnego dyrektora dębickiej „Alma Mater” – prof. Edmunda Galasa (dyrektor szkoły w latach 1964-1987).

Znajdujące się w niniejszym zeszycie Wspomnienia z pobytu w gimnazjum dębickim w latach 1900-1908 w roli ucznia i w latach 1944-1945 w roli nauczyciela zostały opracowane w oparciu o maszynopis sporządzony, z napisanych i przesłanych przez Michała Urbanka na ręce Edmunda Galasa, wspomnień, których rękopis w archiwum szkoły niestety nie zachował się. Prawdopodobnie odesłany został ich autorowi, przez dyrektora Galasa po sporządzeniu jego maszynowego odpisu. Niejako uzupełnienie tekstu wspomnień, przybliżające jednocześnie okoliczności jego powstania, umieszczone zostały listy prof. Urbanka, skierowane do wspominanego już Edmunda Galasa oraz Komitetu Organizacyjnego Zjazdu Liceum Ogólnokształcącego, przygotowującego obchody jubileuszu osiemdziesięciolecia powstania szkoły w 1980 roku. Całości dopełnia życiorys spisany przez prof. Urbanka w 1972 roku. We wszystkich tekstach zachowany został ich pierwotny układ stylistyka i pisownia. Ze strony autorów niniejszego opracowania, dodane zostały jedynie przypisy, wraz ze wskazówkami bibliograficznymi, mające na celu wyjaśnienie kwestii poruszanych przez prof. Michała Urbanka. Warto podkreślić, że w takiej kompleksowej formie, ani wspomnienia, ani życiorys i korespondencja Profesora nie były dotąd publikowane. 

Mamy nadzieję, że niniejsza publikacja przyczyni się do lepszego poznania tej, zupełnie zapomnianej dzisiaj w Dębicy postaci, a o której pamięć jest pielęgnowana na polskim Pomorzu, z którym związał się zawodowo i życiowo Profesor. Tam też, w Sopocie odsłonięta została w latach 90. XX wieku pamiątkowa tablica, a skwerkowi przed szkołą, z którą związał swoją pedagogiczną karierę, nadano jego imię. 

Postać profesora Michała Władysława Urbanka, stanowi piękny przykład oddania służbie edukacji młodego pokolenia. Wychowawca, polonista, zapalony propagator polskości, wielki patriota i krzewiciel harcerskich ideałów, jest postacią, z której życia czerpać można przysłowiowymi garściami.
 
Lidia Górska, Arkadiusz Stanisław Więch


www.wydawcalukaszkleska.blogspot.com/2012/12/opracowanie-lidia-gorska-arkadiusz.html

niedziela, 7 października 2012

Zapomniana Olimpijka

 Jest rok 1935-młoda dwudziestoletnia dziewczyna trafia do Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Dębicy. Od razu zwraca uwagę trenera, który doceniwszy jej talent wysyła ją na obozy do Krakowa i Warszawy. Szybko zdobywa wysoką punktację i w 1936 roku wyrusza wśród pięciu zawodniczek z całej Polski do Berlina na letnią XI Olimpiadę.....życie tej niezwykłej kobiety, jej droga na Olimpiadę oraz wspomnienia z tym związane stały się inspiracją do napisania książki. Dwudziestoletnia dębiczanka reprezentowała nasze miasto -dziś prawie nikt o tym już nie pamięta...

    " Julia Wojciechowska-Senftleben, tytułowa "zapomniana olimpijka", jest w Dębicy,swoim rodzinnym mieście postacią właściwie nieznaną, zapomnianą. Tymczasem stanowi ona piękny przykład realizacji młodzieńczych pasji, wart naśladowania przez współczesnych młodych ludzi..."
                                                                 (fragment Wstępu do książki Zapomniana Olimpijka Julia Wojciechowska-Senftleben autorstwa Lidii Górskiej i Arkadiusza Stanisława Więcha)



5 pażdziernika odbyła się uroczystość poświęcona ZAPOMNIANEJ OLIMPIJCE w czasie której gościliśmy jej rodzinę z Jarosławia, Poznania, Leszna.
Uroczystość rozpoczęto wykładem monograficznym

-Postać Julii Wojciechowskiej-Senftleben w kontekście  dębickich tradycji sportowych w latach 1900-1939 wygłoszonym przez pana Arkadiusza StanisławaWięcha. Kolejnym punktem programu była rozmowa pani Edyty Wilk z olimpijczykiem, dębiczaninem Józefem Lipieniem, który opowiedział o swoich olimpijskich przygodach. Był to element łączący dawne przedwojenne zawody olimpijskie z udziałem dębiczanki z powojennymi w których uczestniczyli dębiczanie bracia Józef i Kazimierz Lipieniowie. Po wystąpieniu pana Józefa Lipienia miała miejsce prezentacja książki, której  dokonał pan Arkadiusz Stanisław Więch. 
      Podsumowaniem uroczystości było  otwarcie wystawy poświęconej Julii Wojciechowskiej którego dokonali : - córka Julii Wojciechowskiej- dębickiej olimpijki -pani Janina Gruszczyńska( która przybyła na te uroczystość z Leszna) oraz Starosta Powiatu Dębickiego - pan Władysław Bielawa. 

Wystawa umieszczona została w miejscu łączącym szklaną "przewiązką" dawną salę gimnastyczną z nową halą sportową. To symboliczne połączenie " starego"  z "nowym" jest dowodem na to, że rozpoczęta przez Julię droga reprezentacji Dębicy na zawodach olimpijskich w 1936 roku jest kontynuowana przez dębiczan w różnych dyscyplinach sportu. Jest również symbolem przeszło stuletniej historii szkoły -z której wyszli wspaniali sportowcy i nadal reprezentują miasto i kraj na międzynarodowych zawodach sportowych- z nowymi osiągnięciami absolwentów bez względu na zawieruchę dziejów.





















do wypożyczenia w bibliotekach 

Zapomniana Olimpijka

Autorzy: Lidia Górska, Arkadiusz Stanisław Więch
Wydawca: Łukasz Kleska
Nr ISBN: ISBN 978-83-931644-7-9
Liczba stron: 104
Miejsce wyd.: Głogów Małopolski
Rok: 2012
Blog: www.zapomnianaolimpijka.blogspot.com



W najbliższym czasie umieścimy więcej zdjęć -które wykonali nasi uczniowie w czasie uroczystości.


środa, 12 września 2012

Wizyta gości z Izraela

10 września 2012 gościliśmy w naszej szkole młodzież z Izraela wraz z nauczycielami. Goście zwiedzili Szkolne Muzeum. Na początku XX wieku do szkoły uczęszczali uczniowie wyznania katolickiego i  mojżeszowego. W jednej klasie uczyli się uczniowie obu wyznań. Siedzieli ramię w ramię w jednej ławce.   Wkrótce zamieścimy obszerniejszy materiał mówiący o uczniach naszej szkoły z tamtych lat.

Goście oglądali dokumenty zdjęcia i pamiątki związane z czasami gdy uczniowie wyznania mojżeszowego - chodzili kiedys do naszej szkoły.